|
Tak się przyglądam dyskusji, jako już stary, dziarski chłop i powiem tak - ktoś tu pisze o środowiskach kibicowskich.
Środowiska kibicowskie są, tylko że jeśli już roztrząsać temat, to nie w kontekście środowisk, tylko w jaki spsoób one funkcjonują. A funkcjonują w znanym schemacie, odnoszącym się do wszelkich grup a więc na czele tych środowisk są konkretne osoby a struktura zhierarchizowana i jak zwykle do takich grup subkulturowych, ludzie przynależą z różnych względów i różne względy nimi już kierują w środku.
Napiętnowanie więc środowiska jako grupy musi wywołać sprzeciw tych osób, które podchodzą do sprawy ideologicznie i tak się dzieje. Wobec tego wydaje się, należy w pierwszej kolejności napiętnować tych, którzy środowisko tworzą wcale nie ideologicznie tylko z rachunkiem a dopiero potem brać się za tzw. środowiska jeśli już.
W powstałej sytuacji zarząd klubu nie ma wyboru, nawet jeśli popełnia jakieś błędy a z nową rzeczywistością niektórzy będą się musieli pogodzić, bo po prostu jesteśmy pod ścianą.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
|