|
Dlaczego w ogóle Królewski/Wisłocki/Kuba itd rozmawia z bandyterką? Pardon, z "grupami kibicowskimi" jak to się ładnie określa? Z nimi powinna rozmawiać li tylko policja/prokuratura.
Doping na Wiśle (jak i na każdym innym stadionie) może być spontaniczny i jest on wielokrotnie lepszy niż synchronizowane ryczenie. Płachty zainteresowani niech sobie wieszają pod swoim blokiem, a nie na stadionie zasłaniając widok na murawę.
Rozmawiając z patolą legitymizuje się jej istnienie! Zarząd powinien się od nich całkowicie odciąć, a nie polemizować!
|