|
@Armin,
Ja natomiast podczas wczorajszego dopingu czułem... wstyd. Rwany doping co jakiś czas, każda trybuna śpiewająca inną piosenkę. Oprócz paru momentów i końcówki meczu to była tragedia. Przyjedzie byle ekipa w 500+ typa i będziesz sobie cały mecz słuchał dopingu dla gości. Nie mówiąc już o tym, że możliwe że w następnym sezonie już nie będzie takiego BOOM na karnety, frekwencja może być niższa a wtedy bez zorganizowanego dopingu zostaniemy pośmiewiskiem.
I najważniejsze. Kibice nie chcą rządzić klubem, nie chcą go wykorzystywać. Chcą żeby nie wchodzić sobie w drogę. Klub to klub, a trybuny dla kibiców.
|