|
Na wczorajszym meczu mimo że nie było dopingu organizowanego z sektora C jak dla mnie nie było różnicy. Inne sektory intonowały przyśpiewki, często spontanicznie. A w ogóle po golu na 3 2 było tak głośno że człowiek własnych myśli nie słyszał. I mówię wam to jako osoba będąca cały mecz praktycznie na poziomie murawy. Bez tej całej kibicowskiej chuliganerii spokojnie damy radę. dość już wykorzystywania klubu dla własnych celów pod pozorem miłości do niego. Niech sobie bojkotują żeby tylko znów nie zaczęli strzelać z rac spoza stadionu do bezbronnych ludzi oglądających mecz.
|