|
Nie chce mi się pisać na temat kibicowania, gdyż po pierwsze jest to temat piłkarski, a po drugie jestem przekonany, że jakoś się strony dogadają.
Czasem są takie mecze, gdzie myślę: "trza było siedzieć w domu niż oglądac tą padakę", wczoraj mimo porażki, w drugiej części meczu były ogromne emocje i też promień nadziei na lepszą grę. Tym promykiem jest oczywiście Savicevic.
Rozczarowałem się postawą naszych zawodników, gdyż nie spodziewałem się tego, że nie będziemy w stanie pół akcji zawiązać, a Pogoń będzie z taką łatwością mykac gole.
Obrona tragedia! Nie wiem co się stało, czy to brak Arsenica i gra na środku Sadloka? Swoją drogą MAciek, tragedia...
Pietrzak jak na moje oko więcej robi pożytku z przodku niż Peszko! heh to jest dramat, może przesuńmy Pietrzaka i Palcica na skrzydła? Palcic też fajnie wszedł w pole karne, większą swobodę prezentuje z przodu niż Kolar.
Kolar niestety w tym systemie jako jedyny napastnik nie nadaję się, nie wiem czy na jego pozycji lepiej postawić na Drzazgę, który z kolei na pozycji jaką ma od początku rundy gra tragicznie.
Kuba coś tam podaje, ale sporo razy za mocno lub w przeciwnika, nie wiem czy jest to problem, że Kolar za wolno wybiegał, czy po prostu nie tego czucia w nodze, ale widać, że chłop potrafi dać dobra piłkę.
Nie psioczyłem na Plewkę, ale po wczorajszym nie da się... Basha jak z nim gra to dużo traci, gdyż musi się rozdwoić, a jak tego nie robi to są problemy. Vukan wszedł i od kopa inna gra, koleś biegał ze swobodą, potrafi dograć... no super zaskoczenie, oby to był zalążek czegoś dobrego, bardzo na to liczę. Jak on nie wypali to będziemy w d.... Środek z samym Bashą bo Plewki i Drzazgi czy Wojtkowskiego nie liczę nie ma prawa bytu.
Peszko... no nic tragedia totalna, dokładnie to czego się spodziewałem, czyli bezmyślne rajdy, wypompowanie, technika zero, przyjęcie podanie dramat...
Jakby Ondrasek grał wczoraj zamiast Kolara to byłoby 5:3 :]
Bury w swoim dawnym stylu, kiedy było mi żal jak odchodził: komiczne i groźne wejścia w pole karne, walka na całego, szkoda tylko jego fauli na kartki, ale z tym już nic nie da się zrobić.
Sędzie.... wrzuty zasłużone, końcówka spotkania, Wasyl nabija śledzia leżącego na ziemi w plecy, a ten baran pokazuje aut dla gości... Chwilę potem Peszkin z kontrą trzymany od 10 metrów i brak faulu... Dramat.
Miejmy nadzieję, że po drobnych korektach składu w następnych meczach zapunktujemy.
|