Wyświetl pojedynczy post
Garret
Senior Member
 
 
Od: 04.2005
Skąd: Gród Kraka

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#177
Stary 04.03.2019, 11:26
Problem w tym, że nie każdy mecz będzie wyglądał tak jak wczoraj. Pogoń nie bardzo miała ochotę śpiewać. Przyjedzie lepsza ekipa i się piłkarze będą czuć jak na wyjeździe... Nie wspominając o derbach za dwa tygodnie (sąsiadka chyba zakazu nie ma?), nasłuchamy się, oj nasłuchamy...

O ile - co oczywiste - za każdym razem wybieram Wisłę w Ekstraklasie ponad flagami, o tyle mnie wczorajsza atmosfera na meczu kompletnie się nie podobała. Była po prostu strasznie smutna. Doping beznadziejny (swoją drogą ten spontaniczny doping to miał chyba więcej bluzgów niż kilka ostatnich prowadzonych przez gniazdowego), gra piłkarzy słabiutka, wynik dramatyczny (pomijając oczywiście końcówkę). Pełno chwil kompletnej ciszy, w czasie których czułem się jak na jakimś otwartym dla publiczności sparingu.

Mam nadzieję, że obie strony się dogadają i znajdą jakiś sensowny kompromis, bo mecz piłkarski w moim odczuciu sporo jednak traci na atmosferze, gdy wygląda jak wczoraj.

No ale temat piłkarski, więc może warto coś o piłce porozmawiać?

Kibicuję Plewce, ale na tę chwilę to jest większe ryzyko, że chłopak się spali, niż że podniesie swoje umiejętności. Tym bardziej, że w tej chwili mamy 9 pkt przewagi nad strefą spadkową, co niby wygląda na dużo, ale patrząc na naszą wczorajszą grę i ilość meczów do końca sezonu to wcale jednak tak dużo nie jest, więc na tę chwilę potrzebujemy jakości jak tlenu. Savićević po zmianie fajnie się pokazał, rozruszał środek pola i po prostu zasłużył na rozpoczęcie następnego meczu od pierwszej minuty. Nie wiadomo czy będzie się tak samo prezentował na tle przeciwnika w pełni sił, ale chyba jednak warto spróbować.

Inny zawodnik do zmiany to Kolar. Drzazga prezentował się dużo lepiej - był dynamiczny, szukał rozegrania, był częściej pod grą. Nie wiem czy nadaje się on na wysuniętego napastnika, ale Kolar w tej formie na pewno nie. Kolejny mecz powinien zacząć na ławce, z jego gry nie wynika nic sensownego.

Gra obrony wczoraj też raczej kiepska, trzeci gol to jakieś kuriozum. Facet biegnie kilka metrów, wszyscy się cofają i robią mu miejsce do strzału. No i strzelił...

Mam nadzieję, że Stolarczyk coś pomiesza w składzie, bo jedenastka, która wczoraj zaczęła wczoraj mecz, ma spore problemy w konstruowaniu ataków. Po zmianach zaczęło to wyglądać lepiej, może było chaotycznie, ale wreszcie zaczęli napierać na bramkę Pogoni. Mecz z Koroną jest niezwykle ważny - nie chodzi nawet o wejście do ósemki, co o fakt, że scyzory prezentują się bardzo słabo i patrząc po ich formie, to może być jeden z łatwiejszych przeciwników do pokonania w tej rundzie. Choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że w Kielcach idzie nam z reguły cholernie ciężko, a Koroniarze będą - jak zwykle - napompowani przed potyczką z nami.

Jeszcze słówko o Marciniaku - ależ ten gość jest irytujący, zrobił się z niego jakiś pieprzony celebryta. Nie uważam, żeby wczoraj wypaczył wynik meczu, ale naprawdę, choćby sytuacja, w której Kuba chciał szybko wznowić grę i został zablokowany przez piłkarza Pogoni, bo stał jakieś pół metra od miejsca wznowienia gry, a ten buc z gwizdkiem rozkłada ręce i każe wyrzucać piłkę z autu doprowadziła mnie do szału. Albo gdy biegł Peszko i wyprowadzał kontrę przez kilkanaście metrów będąc ciągle łapanym, popychanym przez piłkarza Pogoni i oczywiście brak faulu. Ale oczywiście jak się paprykarz w końcówce mecz przewrócił na środku z murawy sam z siebie, to grę przerwał, no bo czemu nie? Nie trawię typa już od jakiegoś czasu, gwizdał w kilka ważniejszych meczach i mu we łbie odwaliło... A jeszcze jakiś czas temu to był całkiem spoko sędzia.
Odpowiedz cytując