|
To ja zacznę tak:
Chodziłem na X, później na C. Zaliczyłem trochę wyjazdów. Uwielbiałem patrzeć.na oflagowany sektor. Broniłem Ultrasów i uczestniczyłem w proteście przeciwko Bednarzowi. Zawsze popierałem szeroko rozumiane grupy kibicowskie.
Teraz:
Przeniosłem się.na D po zmianie zgód (i patrząc po ludziach tam obecnych, nie tylko ja)
Wczorajszy mecz mi pokazał, że można inaczej. Jak mam do wyboru: 1. Klimat angielski albo 2. flagi z rekinem i zorganizowany doping ... wybieram nr 1!
Jakoś na Sląsku Ultrasom nie przeszkadzało brak flag. Wydali przecież.oświadczenie, żę dalej będą.prowadzić.doping. To co się.zmieniło przed 2 tyg? A za kolejne 2 tygodnie to też będą protestować? NA DERBACH?
Czy naprawdę flagi z rekinem są ważniejsze?!?
Królewski jest jaki jest. Totalnie z innej bajki i oczywiście nie ma zielonego pojęcia jak trybuny funkcjonują. Ale to może dobrze? Bo dla części priorytety się.trochę zmieniły. Już nie chodzi o Wisłę tylko o ... flagi. No jaja.
Nie sądziłem, że kiedyś.to powiem. Ale 1906% poparcia dla obecnych władz i mam nadzieje, że będziemy pierwszym klubem w Polsce który rozwiąże problem kiboli.
|