Ludzie, którzy przez ponad dwa lata okradali klub stawiają warunki osobom, którzy uratowali Wisłę i w efekcie drużyna przystąpiła do rundy wiosennej, bo po autorskich rządach grup kibicowskich (chociażby poprzez wynoszenie pieniędzy w reklamówkach) upadek był bardzo bliski.
Koniec świata.
To chyba jest ostateczne potwierdzenie, że im tylko zawsze chodziło o okradanie Wisły.
Wzmożona aktywność środowiska TS&WSH w ostatnich dniach pod patronatem wiceprezesa socios, który nie ukrywa swoich korzeni może niepokoić.
Już zaczyna się kwestionować Królewskiego, już atakuje się nowych rządzących i kto to robi?
Skompromitowani, których celem była gra Wisły w IV lidze i co najgorsze w tym, że oni cały czas będą blokować rozwój klubu i powrót na normalne (z dala od patologii) tory.
Tu chociażby wypowiedź kolejnego obrońcy złodziejskiego układu, który kiedyś na polecenie Sarapaty pisał o wielkiej bombie (tzn. nowym inwestorze, który miał wg słów byłej prezes podnieść budżet o kilkanaście razy):
https://zapodaj.net/f1fbef594c27e.png.html
Tego można było się spodziewać.
Tu nie chodzi o flagi, tu chodzi o powrót do okradania klubu i zablokowaniu rozwoju Wisły.