|
Bawi mnie to ujadanie o wyjazdy w dobie wszystkich meczow w TV i sytuacji w jakiej znalazla sie Wisla.
Dla niektorych wazniejsze niz istnieje klubu jest to zeby mogli sobie pojechac do Lubina czy Sosnowca.
starzy bywalcy... czuja sie kopsnieci w dupsko, ze nie chce sie z nimi klub spotkac... i bardzo dobrze.
Powiem wiecej - dla waszego srodowiska, srodowiska pdw, ktore drenowalo klub z kasy, z czego byc moze tez mieliscie korzysci, nie ma na Wisle miejsca i mam nadzieje ze juz nigdy nie bedzie.
Chcecie chodzic na stadion - prosze bardzo. Ale dajcie sobie spokoj z jakakolwiek dzialalnoscia, takze pseudo charytatywna.
To jest zalosne jak piszecie o 60 dzieciakach, ktore teraz nie przyjda na stadion, bo was nie stac na zakup biletow dla nich (15 zl jesli mnie pamiec nie myli?).
W krotkim czasie stworzono organizacje, ktora rocznie generuje grubo ponad 1 milion zlotych srodkow na rzecz Wisly. Sama Wisla, Krolewski, przekazali kasy na wiecej karnetow calosezonowych dla wlasnie biednych i potrzebujacych niz wy przez rok z pomoca finansowa klubu przyprowadziliscie na stadion. I zrobili to w pare tygodni a nie caly sezon.
Widze, ze zal dupe sciska ze zrodelko sie skonczylo i probujecie utrudnic zycie tak bardzo jak tylko to mozliwe.
To tak juz na koniec.
Jako bardzo zasluzona (haha) organizacja dla Wisly, powiedzcie co zrobiliscie, aby pomoc w ratowaniu Wisly? Czy jako organizacja kupiliscie okreslona ilosc karnetow zrzucajac sie na nie SAMI bez finansowania klubu?
Czy kupiliscie jako organizacja choc 10 koszulek dla dzieci z domow dziecka?
COKOLWIEK ZROBILISCIE, ZE ATAKUJECIE POKAZUJAC JEDNOCZESNIE POSTAWE ROSZCZENIOWA? COKOLWIEK?
Wszyscy wiemy, ze zrobiliscie tyle samo co wsh, skwk. Bo zescie sa po jednych i tych samych nomen omen pieniadzach.
|