Nie zabierałem głosu w poprzednich dyskusjach na temat spraw kibicowskich. Sam stałem lata temu na schodach na środku dawnej X-tki, bywałem na wyjazdach a teraz z upływem lat i ewolucji doszedłem do sektora rodzinnego
Fajnie jest popatrzyć na oprawę (o ile jest sensowna), pokrzyczeć ale warunkiem tego jest to, żeby Wisła istniała i to istniała na poziomie ekstraklapy, tak jak obecnie.
A na dzień dzisiejszy, jedyną opcją która dawała takie szanse był "układ" obecny. Nie będę tego w tym miejscu rozbierał na czynniki pierwsze, zostało to już zrobione - ale fakty są takie, że Wisła potrzebowała właśnie czegoś takiego, zarówno w wydaniu finansowym jak i medialnym, organizacyjnym, wizerunkowym itd.
Nie znam dokładnie ich planów, nie znam szczegółowo ich zamierzeń, nie wiem też, czy to jest układ na kilka miesięcy czy też na lata, jak niektórzy sugerują.
Jak dla mnie - mają naprawdę duży kredyt zaufania. 2 miesiące temu całkiem poważnie zastanawiałem się, jak na bazie Socios budować Wisłę w 4 lidze i czy to będzie możliwe, żeby w mieście takim jak Kraków odbudować drużynę na poziomie ekstraklapy...
Naprawdę bardzo łatwo zapomina się o tym, w jakiej sytuacji byliśmy między Bożym Narodzeniem a 1 stycznia, a w zasadzie nawet jeszcze przez większość stycznia...