Delgado napisał(a):

Ludzie my jesteśmy WISŁA KRAKÓW. Oprzytomnijcie.
Śmieszy mnie to jak łatwo uwierzyliście w ckliwą bajeczkę Stanowskiego jak by to Wisły nie było gdyby nie niesamowity splot okoliczności kiedy to Leśny w pustym wagoniku na Kasprowy walnął narty w kąt, a potem zupełnie przypadkowo spotkał jakieś hipereksperta z korpo, który cudem nie poleciał do Uzbekistanu, no i jeszcze lądowała kometa Haleya w międzyczasie.
Uratowalibyśmy się tak czy inaczej. I nie ma to nic wspólnego z popieraniem Marzenki, Dukata itp
|
Stary nie obraź się, ale pitolisz jak potłuczony.
Co to znaczy, że "Wisła to my"? Na dźwięk tego zawołania faktury same by się pospłacały, piłkarze złożyliby deklarację dożywotniego grania za darmo a miasto odstąpiłoby od wszelkich egzekucji? Bo "Wisła to my"?...
I jak byśmy się uratowali? Za kilka dni nie byłoby nic. Ani piłkarzy, ani stadionu, nawet 4 ligi by nie było bo przypominam, że w takiej sytuacji ówczesny zarząd powinien złożyć wniosek albo o restrukturyzację klubu, albo jego upadłość.
Nie wiesz o czym piszesz, nie wiesz jak było, ale co tam, trzeba błysnąć na forum...
I zgadzam się z Vincim, pewne ruchy bardzo mi się nie podobają, obym się mylił, ale to może być wstęp do większej burzy. Klub lekko stanął na nogi, 4 liga nie grozi, można podnieść łeb i upomnieć się o swoje... tak to ma wyglądać?