Jakbym gdzieś już kiedyś widział podobną sytuację... Za niedługo zamiast licznika karnetów/koszulek/akcji czy innych biletów będziemy śledzić ten z liczbą dni trwającego protestu. Smutne to wszystko, niektórym się chyba sufit zwalił na głowę, albo po prostu za wszelką cenę dążą do zachowania statusu quo.
Cytat:
|
Wisła to MY - każdy kto sympatyzuje z klubem, angażuje się w jego życie w pewnym stopniu, może się z Wisłą utożsamiać. I wg. mnie nie wymagany jest do tego tatuaż z Reymanem, karnet na C, czy jednoliterowe nazwisko z kropką na końcu
|
Amen.