Delgado napisał(a):

|
Uratowalibyśmy się tak czy inaczej. I nie ma to nic wspólnego z popieraniem Marzenki, Dukata itp
|
Przyjacielu drogi, jak KONKRETNIE wyglądałoby to ratowanie klubu? I w ogóle po .... był nam ten Leśny skoro wszystko było tip top i zaraz byśmy wypłynęli?
Flinston napisał(a):

|
A co mieli zrobić jak zarząd brzydko mówiąc wyłożył na nich chuja.
|
Wyjaśnia się nieścisłości i dąży do spotkania w kolejnym terminie. Jeśli komuś na czymś naprawdę zależy to meczy dupę decyzyjnemu od świtu do nocy, a nie macha ręką i w sumie .... tam. Takie to mocne zaangażowanie jest, naprawdę?
Delgado napisał(a):

|
Ludzie my jesteśmy WISŁA KRAKÓW. Oprzytomnijcie.
|
Syndrom oblężonej twierdzy już był, skończyło się to zapadnięciem pacjenta w śpiączkę i cudownym wyratowaniem z agonii. Stanowski często pisze dyrdymały i ma ego wyjebane w kosmos, ale kontaktów i znajomości tematu futbolu nie można mu odmówić. Więc weź kilka oddechów, przemyj twarz zimną wodą, pomyśl co działo się wokół klubu i oprzytomnij.

Wisła to MY - każdy kto sympatyzuje z klubem, angażuje się w jego życie w pewnym stopniu, może się z Wisłą utożsamiać. I wg. mnie nie wymagany jest do tego tatuaż z Reymanem, karnet na C, czy jednoliterowe nazwisko z kropką na końcu
