serek.c2 napisał(a):

Czyli rozumiem, że obecnie pożyczający pieniądze, to są osoby "chętne na klub", a osoba o której wspomniałem, już się do "chętnych na klub" nie zalicza?
|
Nie wiem co rozumiesz, bo ja zadałem pytanie czy oprócz pożyczki (nie wiem ani w jakiej wysokości, ani na jakich warunkach) ta osoba coś jeszcze zaoferowała.
Natomiast osoby, które teraz pożyczają Wiśle pieniądze wzięły na swoje barki o wiele więcej niż te 4 bańki spłaty najpilniejszych zobowiązań, bo kwestie restrukturyzacji klubu, uwiarygodnienia go w mediach i biznesie, zapewnienia dodatkowego finansowania i poszukiwania inwestora. I to są
fakty, z którymi trudno polemizować. Więc powtórzę pytanie - czy ta, jak już wiemy, wiarygodna osoba, oferowała zbliżony (bądź większy) pakiet czy tylko pożyczkę? Czy była "chętna" na wzięcie klubu "na siebie", choćby i tylko tymczasowo?
Ujmę to tak - sama pożyczka, choćby i dwukrotnie większa, z pozbawionym wsparcia merytorycznego Wisłockim na czele (z całym dla niego szacunkiem), z chłopakami z zarządu TS w "supporcie" mogłaby co najwyżej przedłużyć agonię klubu o 1-2 miesiące.
Nie wiem na ile poinformowany jest TIR, ale akurat oficjalnie o nikim takim nikt nie słyszał, nie ma po tym śladów "w domenie publicznej" (Kwiecień et consortes zrezygnowali właśnie ze względu na to, że uznali, że nie dadzą rady wziąć klubu na siebie), więc łatwiej jest mi, postronnemu, wierzyć TIR-owi, nie dlatego, że wierzę w jego niesamowite informacje insiderskie, tylko dlatego, że nie mam żadnych kontrargumentów.
Jeśli masz inne informacje, to Ty musisz w jakiś sposób uwiarygodnić, że było inaczej, nie on - a nie jakieś jedna pani drugiej pani wspominała, że było inaczej
