serek.c2 napisał(a):

|
Oferta pożyczki pojawiła się już po "królu Kambodży". Mniej więcej w tym samym czasie wypłynął Jarosław Królewski i spółka.
|
Nie znam żadnych szczegółów itp.
Ale w sytuacji Wisły nie wystarczyłaby sama pożyczka. Tutaj potrzebne a wręcz niezbędne było to społeczne zainteresowanie tematem, sprzedaż akcji, koszulki itp. Sama pożyczka to tylko odsunięcie problemu w czasie. Jego rozwiązanie jest możliwe właśnie dzięki temu zaangażowaniu i nadaniu medialnego charakteru.
Wczoraj na stypie ludzie, którzy nie interesują się na codzień piłką pytali mnie o Wisłę.