s1mone napisał(a):

Zawsze mnie wyjątkowo bawiło to całe przechodzenie ze skrajności w skrajność. Jakby Pietrzakowi siadło a Lis by się lepiej zachował i byśmy dowieźli 1:0 to na forum byłby hiperoptymizm i orgazmy na temat tego, że ograliśmy lidera i jacy to mocni nie jesteśmy. Bez żartów.
.
|
Nie przesadzaj, bo po ostatnim wygranym 1:0 meczu ze Śląskiem całe forum powtarzało że w tym wyniku więcej szczęścia niż rozumu. Gdybyśmy się skutecznie zamurowali przed Lechia to raczej nikt nie fruwalby w obłokach.
A to że ludzie (w tym ja), są zatrwożeni poziomem ligi to akurat normalna rzecz. W sobotę każdy z 3 spotkań była antyreklama ligi.