|
Ja np. nie krytykuje zespołu ani trenera. Uważam, że i tak gramy w miarę fajnie z tyłu mimo tak dużych zmian i dobrze bronimy się jako zespół. Nie jest nam łatwo wcisnąć gola i to zasługa trenera i całego zespołu.
Z przodu niestety panuje chaos i mizeria. O ile nasza defensywa jest tylko trochę przemeblowana to pomoc i atak zostały praktycznie zdezintegrowane i zanim chłopaki nauczą się siebie nawzajem trochę wody upłynie.
To, że wystawiam oceny indywidualne to dlatego, że lubię to robić. Uważam, że fajnie jest prowadzić tego typu dyskusje na forum. Z drugiej strony śmiać mi się chce z tekstów typu 'nasz poziom to 1 liga', 'Lechia jest beznadziejna, a my jeszcze słabsi'. Zawsze mnie wyjątkowo bawiło to całe przechodzenie ze skrajności w skrajność. Jakby Pietrzakowi siadło a Lis by się lepiej zachował i byśmy dowieźli 1:0 to na forum byłby hiperoptymizm i orgazmy na temat tego, że ograliśmy lidera i jacy to mocni nie jesteśmy. Bez żartów.
Ewidentnie gramy dużo brzydziej (niestety), niż w poprzedniej rundzie. Wtedy moim skromnym zdaniem graliśmy najlepszy futbol w lidze, wręcz nieosiągalny dla innych drużyn - przestaliśmy punktować, bo poszły zawirowania z kasą. Jakby nie one - strzelam, że bilibyśmy się o czołową trójkę.
Z drugiej strony patrząc na naszą grę w ataku oczy bolą i trzeba to podkreślić. Co wcale nie znaczy, że jesteśmy słabi w porównaniu z innymi zespołami tej ligi. Nie ma co rozdzierać szat, panikować, lamentować. Trzeba poczekać.
PS. Odnośnie Kuby. To jest Pan Piłkarz i Wielki Człowiek, dlatego też trochę więcej od niego oczekiwałem (chociaż z drugiej strony pamiętałem powrót Żurawia i nie nastawiałem się na Bóg wie co). Na razie wygląda to bardzo przeciętnie, momentami przyzwoicie. Niech zagra parę meczy na poziomie Kostala czy Imaza z ich lepszych spotkań to uznam, że zagrał dobry/bardzo dobry mecz. Na razie Kuba wpisał się w naszą przeciętną grę ofensywną wręcz idealnie. Niestety. Jak zacznie dobrze grać, zrobi jedną, dwie akcje - wystawi komuś patelnie, odda świetny strzał (niekoniecznie gol czy asysta) to na pewno to docenię. Na razie niestety Kuba nie pokazuje nic wielkiego. Trzymam za niego kciuki, może po prostu potrzebuje więcej czasu lub zgrania z kolegami.
Nie ma też co jechać po Drzazdze, Kolarze czy Wojtkowskim i już teraz wyrokować czy im się uda czy nie. Każdy z nich może odpalić i wejść na wyższy poziom. Potrzebują przede wszystkim zaufania i czasu, aby poczuć się pewnie. Albo swoja szansę wykorzystają albo nie. Czas pokaże. Kostal też był tutaj jechany od szrotu i zbędnego balastu zanim dostał prawdziwą szansę. Ocenić jeden występ zawsze można i to jest fajna zabawa. Ocenić całokształt przydatności piłkarza po jednym czy dwóch występach to kretynizm typu Smudowskie wchodzenie po schodach. W szczególności jeśli piłkarz jest młody i brakuje mu doświadczenia. Cierpliwości. Po owocach ich poznacie.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 25.02.2019 o godz. 21:06.
|