Nie podpisujemy gościa, bo boimy się reakcji potencjalnego inwestora





BUHAHAHAHAHHA, no normalnie - nie słyszałem takich bredni od bardzo dawna.
No słuchajcie, nie kupimy jednak klubu, bo sprowadziliście grajka z drugiej ligi chorwackiej (czy skąd tam) i nam się wydaje, że jest za słaby. To nam całkowicie rujnuje BIZNESPLAN




Żarty na bok, jak ktoś będzie chciał Wisłę kupić naprawdę, to fakt, że podpisaliśmy Tijanicia (czy nie podpisaliśmy) nie będzie miał
ŻADNEGO ZNACZENIA.
Jeżeli się wahamy to tylko dlatego, że być może jest jakaś inna lepsza opcja ale nie do końca pewna i trzymamy chłopaka w rezerwie albo wyniknął jakiś problem na linii klub-agent-piłkarz-klub.
Cierpliwości, na pewno kogoś pozyskamy.