|
Lechia mi naprawdę imponowała w defensywie. Gdzie się nie przebijaliśmy to robili podwójne, potrójne zasieki, wszędzie było ich gęsto. Ciężko się było przebić.
Ocenię też na zimno indywidualnie.
Lis - ewidentny błąd przy bramce. Ten strzał to był farfocel w sam środek. Jakby stał na nogach to nie to, że miałby szanse to wybronić. Nie. On miałby to szansę nawet samą głową wybić jakby się uparł. 60% winy przy stracie bramki.
Pietrzak - najlepszy na boisku. Wreszcie grał to do czego przyzwyczaił w poprzedniej rundzie. Ciągle pod grą, strzały z dystansu, współpraca z pomocnikiem. Dobrze wspomagał Wojtkowskiego.
Stoperzy - niemal bezbłędnie. Przy golu nie zawinili. Dobry mecz.
Palcic - niepotrzebnie zbiegł przy golu i nie pokrył strzelca bramki - 10% jego winy przy stracie, bo sytuacja nie była oczywista. Poza tym grał równo.
Generalnie jeżeli prawdą jest, że zespół buduje się od tyłu - to budowa idzie pełną parą. Drugi mecz z rzędu bardzo dobrze gramy w tyłach i nie dopuszczamy przeciwnika do wielu szans.
Pomoc i atak :
Plewka - bardzo słaby mecz. W konstrukcji z przodu zupełnie nie widoczny. W grze defensywnej poprawny. Napisałbym, że występ nijaki - ale jeszcze stracił głupio piłkę przy bramce (oceniam winę pry golu na 30%). W tym meczu nie miał chyba jednego udanego dryblingu czym w poprzednich meczach imponował.
Basha - wrócił do swojego wysokiego C. Pan Profesor środka pola i jeden z najlepszych dyrygentów gry w E-klapie. Wreszcie!
Wojtkowski - co to był za występ! Aż się łapałem za głowę. Ten chłopak posiada szereg umiejętności uprawniających go do gry w czołowych klubach europejskich (przyjęcie, panowanie nad piłką, drybling, szybka noga). Niestety jego decyzje, brak pomysłu co zrobić z piłką, brak pewności siebie i zagubienie są niepojęte.
Chłopak mija jednym zwodem prawie całą linię obrony - prosi się o wrzutkę, a ten kółeczko i stop akcja. Trzeba pobiec z kontrą - a ten zwalnia. Trzeba zwolnić, a ten się na chama przebija. Trzeba strzelić, drybluje ..... Potrafi jednym drugim ruchem, zagraniem podnieść ciśnienie i w następnym wszystko koncertowo spierdzielić.
Kuba - kolejny słaby mecz. Bez błysku, bez przekonania. Mam nadzieję, że potrzebuje tylko czasu aby dojść do formy. Martwi mnie jego dyspozycja.
Drzazga - po dwóch bardzo dobrych występach ten był bardzo słaby. Nie zamierzam wieszać na nim psów, bo moim zdaniem jeden z najlepszych naszych graczy w dwóch poprzednich maczach.
Kolar - bezbarwny bardzo słaby występ.
|