|
Bez przesady ze nic nie mielismy.
Troche Wojtas za czarno to widzisz.
Po pierwsze wolny kiedy Pietrzak pol metra ponad bramka strzelil. Pozniej strzal z dystansu znowu Pietrzaka.
Z prawej strony mielismy wrzutke w pole karne gdzie pilka leciala na noge Kolara ale po rykoszecie trafila na 16 metr do Plewki, ktory uderzyl minimalnie niecelnie.
Bylo jeszcze pare kontr, ktore przy lepszym rozegraniu sprawilyby okazje, ale braklo podania w tempo.
Bylo tez kilka stalych fragmentow gry, po ktorych stworzylismy zbyt malo zagrozenia, ale byly.
Twierdzenie, ze nic w tym meczu nie pokazalismy jest przesada w druga strone.
Lechia nie byla nie do ugryzienia. Po prostu stworzylismy za malo, a to co stworzylismy nie bylo szczescia lub dokladnosci.
Tylko oceniajac to wszystko trzeba miec na uwadze:
- nasza 11tka zostala sklecona napredce i niemal z marszu weszla w lige
- Lechia gra tym skladem od kilku miesiecy, ma wypracowane schematy i styl gry
Biorac to pod uwage, ciezko mowic o kompletnym dnie w tym meczu.
Jak napisalem wczesniej. Najblizsze 3 mecze beda egzaminem dla tej druzyny. Co prawda pozniej mamy przerwe na reprezentacje i po tej przerwie Wisla bedzie juz innym zespolem taktycznie i organizacyjnie, ale moze sie okazac, ze jest juz za pozno ;-) Ja licze na choc 4 pkt w tych meczach i przedluzenie szans na top8 ;-)
|