|
W kwestii organizacyjnej to:
Minuta ciszy trwała przed meczem jakieś... 14 sekund bo jacyś debile zaczęli klaskać.
Ja pier..dole. Jak was swędzą ręcę to sobie nimi w ch.uju pogrzebcie a nie psujcie wydarzenie po kilku sekundach. Minuta ciszy to jest ku.wa minuta ciszy a nie minuta waszego jeb.anego klaskania bo się premiership naoglądali kibice cebulowi a tam tak samo robią, to wy małpy też musicie przecież. Kupcie sobie jeszcze różowe sukienki i szminki na ryja i na kawalerskie na rynek biegać, będziecie fajni jak w premiership.
Także jeszcze raz, minuta ciszy to MINUTA CISZY do chu.ja pana, zaczyna i kończy się GWIZDKIEM sędziego!!!! Wbić sobie do tych waszych pustych łbów premiershipy durne.
Tyle.
|