|
Fajnie jest patrzeć, jak Lis się wyrabia. Wprawdzie dzisiaj nie miał szans, żeby się mocno wykazać (poza strzałem WKSąki, który obronił, gdzie przydzwonił jeszcze głową w słupek), ale widać, że mocno uspokoił grę i to cieszy. Okiem laika - poprawił chwyt piłki. W drugiej połowie któryś z gości przyładował (trochę za wysoko, ale jednak), a Lis tą piłkę złapał w powietrzu, zamiast wybijać. W kwestii gry nogami, dawno nie mieliśmy bramkarza o tak dobrym wybiciu itp.
Palcic dla mnie mocno na plus. Był pod grą, zaliczył parę interwencji.
Plewka - lepiej niż z Górnikiem (aczkolwiek tylko to, co widziałem w TV), moim zdaniem troszkę za bardzo jeszcze holuje.
Drzazga - "9" to nie jest jego pozycja, ale widać, że się stara i generalnie na +.
Basha - jak zwykle świetne ustawianie się na boisku i ZNOWU głupie straty w środku...
Kolar - chciał grać Ondraska, ale zapomniał, że ma 10k mniej w masie mięśniowej i całkiem się pogubił.... Słusznie zmieniony po przerwie.
Skrzydłowi - widać, że potrzebują zgrania, ale Peszko kilka razy szarpnął tak, że przyjemnie było na to patrzeć - szkoda 1 czy dwóch sytuacji(może coś pominąłem).
Najważniejsze - to co zobaczyłem dzisiaj na stadionie, utwierdza mnie w przekonaniu, że Wisła jest klubem dla wszystkich: rodziców z dziećmi, Januszy, pikników, ultrasów, VIPów. Życzyłbym sobie, żeby na kolejnych meczach było jeszcze więcej ludzi i że sektor C znowu stanie (chapeau bas za dzisiaj, Panowie i Panie) na wysokości zadania.
Czesiu... Co ty robisz zarazo
|