Gunner1906 napisał(a):

|
Hehehe ale wrzuciłes screena... Strata miała miejsce 10 metrów wcześniej to po pierwsze. Po drugie jak widać na tym zdjęciu większość zaboli jest już zwrócona w kierunku naszej bramki i jest w pełnym gazie i sekundę później po jednym podaniu idą 5 na 4. Co ty tu bronisz? Przecież Patryk zaczął drybling na naszej połowie wypuścił sobie piłkę za daleko w środkowej strefie i padła z tego bramka więc nie rozumiem co próbujesz tutaj udowodnić? Oczywiście można było zachować się lepiej agresywniej doskoczyc ale to nie jest takie proste kiedy o wszystkim decyduje ułamek sekundy a drużyna nie jest przygotowana na tak głupia stratę... Jeszcze gorsza była strata na samym początku drugiej połowy bo to było już przed naszym polem karnym i też powinno zakończyć się golem a kojarzę jeszcze co najmniej dwie w podobnie newralgicznym miejscu.
|
He He He...
Nie,nie miala. Strata (przejecie pilki przez innego zawodnika) ma miejsce w tym momencie.To,ze wypuscil pilke za daleko to jasne,nie pisz oczywistosci. Czego tu bronie ? Ano tego,ze akcje mozna bylo przerwac wczesniej,po stracie pilki nastepuje podanie i miniecie jednego z zawodnikow,to jest pierwszy blad,bo takie miniecie MUSi zakonczyc sie faulem,i zolta kartka idzie wtedy na konto Plewki. Tego co pozniej sie dzialo nie musze tlumaczyc,bo tam co najmniej trzech pilkarzy popelnilo kolejne bledy. Wiec tej bramki mogloby spokojnie nie byc. Nikt nie broni strat niepotrzebnych,wynikajacych jednak z checi gry do przodu,niz podan np. w poprzek boiska. Nikt nie broni strat w ogole - pisze tylko,ze pilka nozna to gra zespolowa.
Natomiast mistrzem w bronieniu strat stales sie Ty,piszac,ze strata Wasilewskiego to przypadek,"bo tak mu sie przelalo po nodze". Gdyby nie zly wybor napastnika,to moglismy i powinni stracic bramke. Wybacz,ale tam bylo kilkanascie metrow i tylko bramkarz. Jesli uwazasz,ze to nie byla najgrozniejsza strata,to wybacz,ale to jakis zart. Jesli piszesz,ze nikt w tym miejscu,w ktorym Plewka stracil nie moze tracic pilek to znaczy,ze spisz na ogladanych przez siebie meczach. Owszem strata w tym miejscu moze(czesto jest) byc b. grozna,ale pokazalem Ci,ze od straty do bramki daleka droga,a obwinianie za bramke samego Plewki w tej akcji to zart.
He he.
I jeszcze jedno - ja nie twierdze,ze Plewka gral swietnie. Ja twierdze,ze jak na swoj wiek popelnial typowe bledy dla zawodnika srodka pola,ale pokazal takze sporo atutow. MOze wiec po nabraniu doswiadczenia i sily zrobic kolejny skok - dla mnie skok zrobil w stosunku do tego,co gral jesienia.Jebanie mlodego pilkarza i odsuwanie go od skladu jest szczytem idiotyzmu,zwlaszcza kiedy mowimy o srodku pola.
W dalszym ciagu jednak nie przedstawiles mi swojego spojrzenia na straty Wojtkowskiego,ktorego chcesz forowac w Wisle kosztem Plewki. Odnies je prosze do ilosci strat innych ofensywnych zawodnikow w Wisle
.
skarabeus napisał(a):

Jak to milo madrego poczytac
Ja nie mam tyle cierpliwosci co wyar do tlumaczenia oczywistosci.
|
Masz racje,wkrotce skoncze,bo mi tam u gory facet pisze o psychologii sportu
