swiety37 napisał(a):

Do powyższego podsumowania s1mone chciałbym jeszcze dodać:
Drzazga - po zgraniu Kolara ładnie wypuścił Peszkę praktycznie sam na sam. Do tego starał się brać na siebie grę... tylko te przestoje... Dla mnie jest taką słabszą, mniej dynamiczną wersją Żurawskiego.
|
Jeśli chodzi o tego Żurawskiego który przychodził do nas na zakończenie kariery, to tak zgadzam się.
