|
Na chłodno :
Bramka :
Lis - poprawnie / dobrze. Bez zarzutu przy bramkach. Raz popisał się ładną paradą.
Obrona :
Pietrzak - solidnie do przodu, słabiej do tyłu. Widać było chęć walki i że potrzebuje czasu, żeby lepiej zrozumieć się z nowymi skrzydłowymi.
Sadlok - słabo, często niepewnie. Uratował nas przy obcince Wasyla. Nadal nie imponuje formą na stoperze.
Wasyl - pewniej niż Sadlok, ale ta jedna obcinka - żenada, poziom klasa A.
Palcic - najrówniej grający zawodnik bloku defensywnego, stwarzał zagrożenie z przodu i nieźle bronił.
Pomoc :
Basha - najsłabszy mecz od przyjścia do Wisły. Nie wiedział z kim grać, jak grać, co grać. Mało (jak na niego) był pod grą, nie rozprowadzał tak pewnie jak to miał w zwyczaju. To on nie upilnował Matrasa przy 1 bramce. Mało odbiorów jak na niego.
Plewka - dużo strat, dużo holowania piłki i.. parę naprawdę imponujących dryblingów. Wychodziło mu to czego oczekiwaliśmy od Kuby. Z drugiej strony defensywny pomocnik nie może notować tylu strat. Ładny strzał w poprzeczkę.
Peszko - w pierwszej połowie nasz najaktywniejszy zawodnik. Nie mogli sobie Górnicy z nim poradzić i nonstop go wycinali. W drugiej połowie zgasł - był zupełnie niewidoczny.
Kuba - oj ewidentnie zjadła go presja. Pierwsza bramka po jego nieudanym dryblingu. Z resztą Kubie w ogóle one nie wychodziły. Moim zdaniem, z całym szacunkiem, poza dwoma fajnymi zagraniami do przodu w tempo - najsłabszy na boisku. Mam nadzieję, że to pierwsze śliwki robaczywki.
Atak:
Kolar - że nie podał do Kuby w wiadomej akcji - kryminał albo ślepota. Potem oddał groźny strzał i dwa farfocle, starał się ale albo brakowało zrozumienia z partnerami albo wykończenia. Za dużo przestojów.
Drzazga - moim zdaniem lepiej niż Kolar, wyłożył mu z resztą ciasteczko na początku meczu po świetnym zwodzie (w tej akcji co powinien dostać piłkę Kuba). Dwa - trzy razy znajdował się w sytuacjach strzeleckich, szczególnie dobrze się odnalazł przy rożnym co strzelał z 5 metra. Nie siedziało mu ewidentnie. Moim zdaniem on prędzej czy później się wstrzeli - będzie z niego pożytek, gdy okrzepnie. Gdy dostawał piłkę przytomnie odgrywał, praktycznie bez głupich strat. Przy mniejszej liczbie przestojów może się okazać, że będzie dla nas kluczowym zawodnikiem. Ludzie go tu jadą, bo kogoś muszą. Nie dlatego, że słabo zagrał - bo na tle tak mizernej Wisły był conajmniej solidny. No ale trudno skrytykować za grę Kubę, który uratował nam tyłki czy będącego kluczowym piłkarzem poprzedniej rundy Bashę. Rozumiem to, ale nie ma to nic wspólnego z rzetelną oceną.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 12.02.2019 o godz. 19:31.
|