|
Całkowita dominacja Górnika. Byliśmy wolniejsi, za mało agresywni, bez pomysłu na grę. Najbardziej zawiodła defensywa. O dziwo, bo w tej formacji zaszły najmniejsze zmiany. Palcić zbyt dużo nie wniósł do gry ofensywnej, Wasilewski popełniał proste błędy, Sadlok od meczu z Legią na Łazienkowskiej jest cieniem zawodnika z poprzedniego sezonu, a Pietrzak ustabilizował formę na dość przeciętnym poziomie. W środku pola dziura. Plewka niestety nie sprawia wrażenia zawodnika, który może okazać się zbawieniem dla Wisły. Razem z Bashą wczoraj grali bardzo niedokładnie. Drzazga niewidoczny, Peszko coś tam momentami szarpał, ale z upływem minut tracił siły. Błaszczu w pierwszej połowie pokazał parę razy próbkę możliwości, w drugiej już był dobrze czytany przez obrońców Górnika. Kolar niestety nie nadaje się na grę jako jedyny napastnik. Nie ma siły, nie przepchnie obrońcy, nie zastawi się. Reasumując, nie wygląda to zbyt różowo, a Stolar nie ma za dużo czasu, aby poukładać na nowo tę drużynę. Szczęśliwie zdobyliśmy na tyle dużo punktów w pierwszej rundzie, że teraz mamy dosyć komfortową sytuację. W meczu ze Śląskiem na pewno nie będziemy faworytem.
|