Ok, pierwsze śliwki robaczywki.
A tak poważnie, to dzisiaj zgodnie z oczekiwaniami, przynajmniej moimi.
Wyglądało to, delikatnie pisząc nienajlepiej ale bywały już w tym sezonie gorsze mecze w wykonaniu Wisły.
Było wiadomo, że będzie ciężko, bo to jest jednak nowa drużyna.
Teraz bardzo ważny mecz ze Śląskiem - tutaj nie ma miejsca na porażkę, bo zacznie się robić nerwowo.
Mam nadzieję, że zadziała logika ekstraklapy - Śląsk wygrał, my przegraliśmy. Za tydzień może być odwrotnie
