s1mone napisał(a):

|
Po Imazie się tego nie spodziewałem. Raczej widziałem go jako typowego najemnitę a tu proszę. Potrafi się człowiek nieźle pomylić sądząc po pozorach. Szacuken.
|
Trzeba się pozbyć przede wszystkim przesłanek narodowych jako tych które świadczą o lojalności i przywiązaniu piłkarza do klubu. Po Imazie było widać jak zżył się z drużyną, jak żegnał się w Myślenicach. To była część jego życia.
Jesienne wydarzenia zapewne wszyscy piłkarze zapamiętają do końca życia. Pożegnania takiego jak po meczu z Lechem już nie przeżyją.