Wyświetl pojedynczy post
maxx304
Senior Member
 
 
Od: 03.2006
Skąd: Zielona Góra

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19572
Stary 06.02.2019, 20:52
Poczytałem tak trochę wasze posty i wychodzi na to, że:

1. Opcje skrajne nie są dla nas dobre (bandyci na Wiśle <> brak jakiegokolwiek dopingu i siedzenie na dupach).
2. Mecz to jedno, oprawa meczu i klimat to drugie.
Mówcie co chcecie, ale jak usłyszałem "było ich pięciu..." na stadionie po raz pierwszy, to najpierw omal się nie udławiłem ze śmiechu, a potem zacząłem śpiewać z innymi. Z jajem, celny pocisk na kaufland i żydownię. Fakt, z bluzgami, ale dla mnie dopuszczalne. Dla innych nie. Ich sprawa. Mają prawo do tego. To, czy humorystyczne vlepki przypominające o ich ligowych "sukcesach" - to jest miejsce na kreatywny pocisk, a nie śpiewanie o Człowieku i pozdrawianie szych WSH. To nie jest to samo. To nie ma nic wspólnego z meczem. A żydy, jak to żydy - ich sensem życia jest nienawiść do Wisły. Tak już chyba zostanie, póki ten pasiasty klubik istnieje.
3. Wierzę głęboko, że obu grupom, jakie się tu pojawiły, chodzi o to samo - o Wielką Wisłę. I każdy widzi inną ku temu drogę. Często skrajną, bojąc się, żeby to co się niemalże stało, nie powtórzyło się nigdy więcej. Co prowadzi do postaw skrajnych, czyli patrz pkt. 1.
4. Mam nadzieję, że w jednym się zgadzamy - nie ma miejsca dla gangsterów, bandytów i dilerów narkotykowych na Wiśle. Mam rację Rience? Twoje skróty myślowe nie dla każdego są zrozumiałe, ale też mam wrażenie, że nie wszystko chcesz powiedzieć/wyjaśnić - może dla Ciebie te rzeczy są oczywiste, ale nie dla innych.

5. Apeluję o spokój i pomoc naszej Wiśle. Kibicowska siła jest ogromna, właśnie po raz kolejny to pokazaliśmy. Świat nie jest czarno-biały, tak samo jak każdy kibic Wisły nie jest święty i idealny, bo ideałów nie ma. Pokażmy drzwi patologii, a wierzę że reszta się ułoży.
Odpowiedz cytując