@TonyWiślak,
Jeśli Cię to naprawdę zaskakuje, to jakiś mało spostrzegawczy jesteś

Ja powiem więcej, nie zdziwiłbym się, gdyby on w to, co mówi po prostu święcie wierzył. Ludzie potrafią iść na przeróżne kompromisy ze swoim sumieniem i zachować naprawdę doskonałe samopoczucie..
(przykład: firma, kierowana przez moją żonę daje mi zlecenia powyżej (?) wartości rynkowej. Jak sobie to wytłumaczyć? Może tak: Komuś innemu też by przecież zapłacili. Wykonałem dobrą pracę. Zaoszczędzili na szukaniu i wyborze wykonawcy. Przecież udzielałem im rabatów..


)