|
Pójście pod gniazdo i tak nic nie da. Nawet jak teraz w papę człowiek nie dostanie, to usłyszy, że gówno go to obchodzi. Jedyny raz, który mi przychodzi na myśl gdzie można było swobodnie zadawać pytania, to było u Wiślaków po upadku TKWM. Szkoda tylko, że pan Z wtedy pieprzył trzy po trzy, ale nikt do nikogo nie startował przynajmniej.
Jaroo co do imigrantów, to akurat po drugiej stronie przemycali.
|