|
To może zacznijmy od eliminacji tych ostatnich, co to pod płaszczykiem barw klubowych prowadzili działalność przestępczą? No i tu pojawia się problem TS. Jak długo formalnie będzie on sprawował władzę, tak długo trudno będzie uwierzyć w nowy początek. Bo tak naprawdę powrót do starego, utartego schematu jest możliwy w każdej chwili. Załóżmy, że określone osoby, po tym jak siedziały przez pewien czas cicho, poczują że sytuacja się nieco uspokoiła. Mogą znowu chcieć przejąć kontrolę nad Wisłą i formalnie jest to przecież możliwe. Myślicie, że czemu Królewski i reszta się zabezpieczyli stosownymi papierami? Bo tak wierzy, że TS za chwilę nie odwoła Wisłockiego i powoła w jego miejsce kogoś kumatego?
|