wolfy napisał(a):

Bednarz na prezesa się nie nadawał, ta funkcja kompetencyjnie i intelektualnie go przerosła. Miał parcie na szkło, lubił gesty pod publiczkę, ale sam nie potrafił niczego zorganizować. Wystarczy porównać z obecnymi biednymi czasami.
UFA to była chwilówka którą spłacamy do dziś, nie trafia do mnie że nie było lepszych opcji, po prostu Bednarz nic nie potrafił wymyśleć, zorganizować a oni sami przyszli i zaproponowali lichwiarski kredyt.
Bednarz jako dyrektor sportowy za to był o wiele lepszy niż Junco (jeśli odliczyć piłkarzy od Kiko).
|
Nie wiem czemu przy Junko mamy odliczyć piłkarzy od Kiko, ale za to Bednarzowi to już wszystkich dopisać ? Przecież równie dobrze i Marcelo i Diaz mogli być podesłanie przez menagerow zaprzyjaźnionych choćby z Kapka. (Nie wiem , gdybam). Natomiast tyle umów zostało w tym czasie frajersko rozwiązanych że jego działania jako dyrektora sportowego były kpina.