wester napisał(a):

|
Bednarz był wówczas odpowiednim człowiekiem na odpowiednie czasy. Jego zadaniem było posprzątanie po Holendrach, cięcie kosztów przy jednoczesnym zachowaniu jakiegoś tam poziomu drużyny. Bednarz nie chciał iść na wojnę ze zwykłymi kibicami, to jest rozsądny facet. Problematyka leżała tu punkcie ,że "Ci" zwykli kibice opowiedzieli się dość znacząco po jednej ze stron i byli gotowy się podkładać za WSH dlatego to wyglądało jakby oni też obrywali. Jeszcze wtedy panowała nam tym forum teoria, w którą jestem przekonany ze wierzyło 70% ludzi że Jacek Bednarz jest "łysym legionistą" który celowo nie chce aby Wisła się odrodziła. Następnie uwierzono w sklepik, muzeum i pomnik. Obalenie Bednarza bylo dość łatwe zważywszy że wiekszosż kibiców nie była przyzwyczajona do zaciskania pasa. Myśleli że Bednarz hamował rozwój klubu.
|
Bednarz nie jest ani łebski ani rozsądny. Uwalił kontrakt Genkova, Jovanovicia załatwił nam wspaniałą UFE - koszt jego decyzji to było minimum 10mln PLN w dupe to trochę kiepsko jak na gościa, który miał być specem od zaciskania pasa. Uwalenie wszystkich kibiców z C bo takie było jego widzimisię było jedną z głupszych decyzji...