|
Pozwolę sobie na małą analizę finansów Wisły. Uprzedzam, że nie mam dojścia do żadnych dokumentów i piszę na podstawie faktów medialnych albo spekulacji medialnych.
W czasie kiedy miało dojść do przejęcia Wisły przez lokalnych biznesmenów była mowa, że obecnie do Wisły trzeba dokładać 800 tysięcy na zespół i chociaż 400 tysięcy na powolne spłacanie długów. Wnioskuję z tego, że na resztę wydatków związanych z zespołem ( autokar, baza treningowa, biura i inne ) pieniądze miałyby być najprawdopodniej z zysków z meczu, gadżetów i z pieniędzy od sponsorów.
Przekładając to na sytuację obecną myślę, że można stwierdzić że na zespół nie potrzeba już 800 tysięcy a 600, co do powolnego spłacania długów pewnie ciężko z tych 400 tysięcy miesięcznie zejść, bo to pewnie i tak minimum żeby jakoś wychodzić z bagna. Także obecnie przyjmująć, że pieniądze od sponsorów nie wzrosną i inne dochody jakoś znacząco również, brakuje co miesiąc 1mln. Jak znaleźć ten milion? 100 tysięcy to Socios, a dalej? Ponoć zapowiada się pospolite ruszenie co do karnetów, z tym że paradoksalnie nie jest to aż tak dobra wiadomość. Co prawda będzie to szybki i duży zarobek, ale odbije się to na zyskach z meczów np w maju. Możliwa jest taka sytuacja, że będzie tak mało kibiców poza karnetowych, że będzie trzeba dokładać do niektórych meczów. Poza tym pieniądze z karnetów zamiast być zabezpieczeniem na opłaty związane z kolejnymi meczami będą od razu wydane na licencję. Także poza Socios na horyzoncie nie ma rozwiązania na brakujący milion.
Oczywiście Jarosław Królewski bardzo mocno pracuje nad wszystkimi brakami i jestem zachwycony jego zaangażowaniem, ale na tę chwilę wychodzi mi, że ten milion miesięcznie trzeba skombinować.
Tak jak pisałem wyżej nie mam dojścia do żadnych dokumentów i spodziewam się, że ktoś mnie zaraz naprostuje i doda kilka ważnych faktów, ponieważ moje wyliczenia być może nie są dokładne bo nie mam rzeczywistych danych.
|