Elefant napisał(a):

^^
Z grubsza tak. Ale dotyczy to każdego sporu, który podjąłby by Szwed.
Ale powtarzam, to jest moje domniemanie. Zarówno co do zapisu w umowie dotyczącego sądu, jak i procedury rozpatrywania sporów.
Chętnie posłucham opinii fachowca.
|
Prawnikiem nie jestem, nie mniej arbitraż jest często wpisywany w kontrakty firmy, w której pracuję z klientami. Co prawda są to przede wszystkim Wiedeń lub Zurych ale mniemam, że Stockholm rządzi się podobnymi prawami. mogę potwierdzić, że są to ogromne koszty, który musi ponieść powód przed rozpoczęciem postępowania (ok 70.000,-- nawet do 100.000,-- euro). Nie sądzę, żeby Hartllinga było na to stać i żeby miał w ogóle na to ochotę.