Elefant napisał(a):

Nie znam się, to się wypowiem.
Jeżeli jest w ogóle jakieś odniesienie, gdzie mają być rozstrzygane sprawy sporne to domyślam się, że nie jest to żaden "szwedzki sąd". To nie jest umowa między Jasiem a Stasiem o sprzedaż dresobusa a kupujący skarży sprzedającego, bo koło odpadło.
Takie umowy rozstrzyga się w Izbach Arbitrażowych, w tym przypadku prawdopodobnie chodzi o Izbę Arbitrażową w Sztokholmie.
Jeżeli jest tak jak domniemuje powyżej, to możemy zapomnieć o "inwestorach".
Wystarczy sprawdzić na stronie Izby ile taki arbitraż kosztuje. To nie jest pińcet Euro.
|
No wiec... skoro na podstawie wpisu do KRS, polskie władze Ekstraklasy dopuszczą Wisłę do rozgrywek jako podmiot będący własnością TS (traktując "umowę" jako niebyłą), to sprawą arbitrażu będzie musiał martwić się Szwed i to on będzie musiał wypłacić sporo hajsu, żeby Izba się tym zajęła.
Rozumiem, że w tym kierunku szedł twój wywód?