|
Problem jest taki, że ludzie, którzy uważają, że ważniejsze są jakieś chore zasady, ochrona przed Cracovią, oprawy, race niż sama piłka nożna upokorzyli nasz klub. Z resztą ostatnie oprawy to dno i żenada.
Niestety dopóki kibolstwo nie zostanie całkowicie usunięte z polskich stadionów to dalej będziemy piłkarskim trzecim światem.
Cupiał w 1997 roku chciał stworzyć w Krakowie silny europejski klub, no ale bardzo szybko pewien kibic pokrzyżował mu plany i wykluczono Wisłę z pucharów na rok. Później ci jedynie słusznie kibice wielokrotnie narażali klub na straty finansowe i wizerunkowe a to co się działo w ostatnich latach sprawiło, że normalnym ludziom odechciewało się chodzić na stadion.
Niestety nasze państwo wciąż istnieje tylko teoretycznie bo żaden rząd nie potrafi zlikwidować tego ścierwa.
W Krakowie mamy ogromny potencjał kibicowski, dużo świetnych ludzi kochających Wisłę a dalej za sznurki pociąga najsłynniejszy kibic w Polsce i jego świta.
|