petred napisał(a):

|
będzie dużo podziału między kibicami
|
hm.. duzy podzial to jest gdy masz grupy 50/50 czy 33/33/33 albo jeszcze bardziej rozdrobnione proporcje. Obecnie liczac bardzo, ale to bardzo optymistycznie dla kumatych, to jest jakies 90/10 przeciwko nim. A mysle, ze spokojnie jeszcze wiecej. Wiec ja bym to nazwal wrecz nieprawdopodobna jednomyslnoscia, a nie podzialami. Tak jak to juz ktos tu napisal ze 30-40 stron temu: obecnie jesli klub, nowy inwestor czy ktokolwiek zechce wprowadzic na stadion i miedzy kibicow umundurowanych policajntow na meczu to ludzie jeszcze przyklasna.
Kumaci i ci co ich bronia chyba nie potrafia pojac, albo zmierzyc sie w swojej glowie z tym co sie dzieje albo stalo. To nie jest noz w glowie i zakaz gry w pucharach, to nie sa petardy, race, burdy na trybnuach, przerwanie meczu czy walkower. To jest doszczetne rozkradzenie swojego klubu, ciagnace sie miesiacami metodyczne doprowadzanie go do upadku w najbardziej cyniczny i skur*ysyń*ki sposob, bo pod sloganami najwierniejszej milosci do Wisly, idealow, braterstwa i innych podobnych pustych haselek. To jest cos takiego gdy, by uzyc jakiegos porownania, ktore mi do glowy przychodzi, rodzice wyrzucaja swoje patologiczne dziecko z domu, bo zwyczajnie zostala przekroczona granica ich przymykania oczu, wybaczania, usprawiedliwiania czy tolerancji jego wybrykow.
Wiekszosc tych co tu agituja za chuliganka, w ten czy inny sposob probując ją usprawiedliwic, ma chyba jakiś problem z przeprowadzeniem procesu myślowego, w ktorym miejscu jest teraz Wisla. Co maja te Wasze opowiesci o ochronie (ja myslalem, ze normalnie to od porzadku na ulicach sa odpowiednie sluzby, ale dzieki za wyprowadzenie mnie z bledu) o propagowaniu Wisly, o stlamszeniu Cracovii, do tego za TA SAMA chuliganka prawie zabila Wisle? Czy Wy naprawde tego ani nie widzicie ani nie rozumiecie? Uprawiacie tu jakas naprawde pokretna logike, ktora ma udowodnic, ze dzieki H Wisla jest gdzie jest, ale nie widzicie tego, ze PRZEZ H Wisla prawie nie istnieje. Co mnie jakis podrzedny klubik z drugiej strony blon obchodzi i jego tysiac kibcow na meczach, jakies mityczne zagrozenie z jego strony, skoro najwiekszym i najskuteczniejszym zagrozeniem i morderca Wisly zostali ci Wasi chuligani.
Sa sytuacje w zyciu gdzie trzeba tolerowac jakies male niedogodnosci, bo jednoczesnie ma sie z tego jakies, niech bedzie nawet, ze wydumane, korzysci. Ale gdy poziom i nasilenie tych niedogodnosci przekroczy pewny punkt, to wszyscy maja juz kompletnie w dupie te korzysci i chca sie po prostu pozbyc problemu. Pamietacie afere hazardowa? Co zrobil Tusk? Ktos przegial pale z hazardem w tle, to on by pozbyc sie problemu zlikwidowal caly hazard w Polsce. Teraz byla tragedia w escape roomie - jakie sa pomysly? Nie zeby poprawic bezpieczenstwo czy usprawnic dzialanie, tylko by cakiem zakazac. To samo jest u nas - zostala przekroczona granica i wiekszosc ma juz kompletnie w dupie te legendy o ochronie, promowaniu Wisly i reszcie tych z waszego punktu widzenia korzysci - chca sie po prostu pozbyc problemu, by nie musiec sie juz kiedys martwic, ze Wisla znowu moze byc przez kumatych zamordowana. Dopoki tego nie pojmiecie dopoty nikt Was nie zrozumie i bedziecie sie uwazac za obroncow Wisly (heheh w aktualnych okolicznosciach to naprawde jest komiczne) tylko w swoim zamknietym kilkudziesiecio, maks kilkuset osobowym gronie.