|
Argument że bojówki muszą być abyśmy mogli chodzić bezpiecznie na mecze to jest taki idiotyzm , że ciężko nawet komentować . Jest dokładnie na odwrót , to nakręcanie spirali zła . Jedni pobiją kogoś albo co gorsza potną maczetami to za chwilę drudzy szukają rewanżu .A ty siedzisz w domu i żyjesz w strachu czy twój syna wróci do domu cały . Nigdy w życiu żadna bojówka sharks nie obroniła mnie przed stadionem czy na osiedlu w dniu meczu .Wręcz odwrotnie kiedyś o mało nie dostałem w.......u od swoich bo akurat znalazłem się na złym osiedlu odwiedzając rodziców , a szedłem z żoną i małym dzieckiem .Wiec nie próbujcie bronić tej patologii bo tego bronić się nie da . A jak chcecie czuć się bezpiecznie we własnym mieście to droga jest dokładnie odwrotna co pokazały dni po śmierci JP . Wtedy było bezpiecznie bo nastąpiło zawieszenie broni . Ja tego nie zapomnę jak szliśmy sobie Floriańska w szalach Wisły a z naprzeciwka jakaś grupa Cracovii . Pozdrowiliśmy się i minęli w spokoju . To było coś pięknego a nie jakaś głupia wojna na maczety . Nie musimy się lubić ale wszyscy jesteśmy kibicami a to że innych klubów to jeszcze nie powód żeby się zabijać czy ucinać ręce ...bo jesteśmy Krakusami .Nie lubię Cracovii ale to nie znaczy , że muszę iść kogoś pobić .To ludzie typu Misiek do tego doprowadzili bo im to na rękę , wtedy mogą brylować i robić to co robili wykorzystując nas jako masę i żeby wśród nas móc się chować .
|