|
Oglądałem właśnie Stanu Futbolu.
Mam takie wrażenie, że prezes Wisłocki jest trochę zagubiony w tej całej sytuacji i działania, o których mówi, są nieco chaotyczne. Tzn. szuka jakiegoś rozwiązania, ale wygląda na to, że w tej chwili nic konkretnego się nie rysuje, co mogłoby całą sprawę doprowadzić do szczęśliwego końca.
Słabo natomiast wygląda to, kiedy pojawia się temat działań poprzedniego zarządu. Wisłocki miota się, nie chce o tym mówić. Sam z siebie w ogóle nie odnosi się do postępowania Sarapaty i Dukata. Mówi, że to już przeszłość, że nastąpiła gruba kreska. Otóż nie. To co jest teraz jest w prostej linii konsekwencją tej przeszłości. I nie może być mowy o grubej kresce, kiedy dalej właścicielem klubu jest TS (?). Ten sam w którym była Sarapata i Dukat i w którym znaczne wpływy miała bądź ma gangsterka.
Królewski wygląda na ogarniętego człowieka i chwała mu za to, jak się zaangażował w ratowanie klubu. Widać, że mu się chce. Wiele już zrobił. Ale jego pomoc może dać co najwyżej chwilę oddechu tonącemu, a nie jest kołem ratunkowym. Zresztą sam przyznał, że być może te działania ratunkowe nie zakończą się sukcesem.
Powód: literówka
Ostatnio edytowane przez Putin2000 : 12.01.2019 o godz. 14:32.
|