|
No proszę, nawet Leśnodorski uznał, że na 99% cwaniacki tercet to słupy. Jeśli już przyjmiemy takie założenie, to jeszcze do ustalenia pozostaje skąd "nasze"cwaniaki dowiedziały się o tamtych cwaniakach, a w zasadzie o Vanna Ly.
"Okazuje się, że Vanna Ly dał się poznać także kibicom… we Włoszech. Właściciel firmy Alelega chciał bowiem pozyskać jeden z klubów występujących we włoskiej ekstraklasie. Mowa o Genoi CFC, czyli zespole, w którym na co dzień występuje Krzysztof Piątek.
Do transakcji miało dojść wiosną 2018 roku. Włoskie media pisały wówczas, że oprócz zakupu klubu, Vanna Ly miał zainwestować w lokalny port. Kambodżański inwestor spotkał się nawet z prezydentem Genoi CFC, Enrico Preziosim."/wmeritum.pl/
Nie ma ten tego, akurat "nasi" spryciarze negocjowali /haha/ sprawę niespłaconego Brleka i też na 99% /modna cyfra/ obiło im się wtedy o uszy nazwisko Vanna Ly. Ktoś tu na mnie wczoraj gromko krzyczał, że tworzę absurdy przedstawiając tę teorie, a coraz bardziej zbliżamy się w tę stronę.
Wczoraj jakiś bucek atakował na Twitterze Królewskiego za pomoc Wiśle. Domagał się wręcz likwidacji Wisły, choć to ponoć kibic Wisły. No i tak by wynikało z jego poprzednich wpisów sprzed paru miesięcy. Nie jest to więc raczej zakompleksiony kibic sąsiadki, a ktoś bliski sarapato-dukatowego układu.
|