sandomingo napisał(a):

Z jednej strony wypowiadała się kancelaria Leśnego i jeszcze jedna warszawska.
Podobnie prawnicy Królewskiego. Wcześniej jeszcze TS miał opinie "krakowskie".
Z drugiej strony dość enigmatycznie wypowiada się ten Ostrowski, reprezentujący Hartlinga.
Przy czym zauważcie - Leśny i spółka mówią jednoznacznie, że umowa nie obowiązuje. Natomiast Ostrowski mówi tylko, że "Pan Hartling jest innego zdania".
|
Właśnie ta różnica mnie uspokaja, choć rzecz jasna, nauczony doświadczeniem, wiem, że na nic nie można się nastawiać.
Bo tu wypowiadają się prawnicy - "Umowa nie obowiązuje"
A po drugiej stronie prawnik mówi - "Pan Hartling jest innego zdania". Nie prawnik, a Pan Hartling. On chyba nie jest prawnikiem, z tego co kojarzę.
Cóż, trzeba czekać, nadzieja jest, zobaczymy gdzie nas zaprowadzi.