|
Uważajmy z tym kreowaniem i odczytywaniem rzeczywistości..Tak naprawdę praktycznie nic nie wiemy, a jak będziemy się tu nakręcać, że ten był na pewno dobry, a ci byli na pewno źli, to pokażemy że się nie uczymy na błędach i za jakiś czas znowu się obudzimy z ręką w nocniku, bo ktoś o kim zbiorcza, kolektywna opinia wydała werdykt - ten jest spoko, zaraz nas zrobi w buca.
Może Szymański faktycznie był ostatnim sprawiedliwym, a może sam kradł więcej niż oni i wykolegowali wspólnika przy pierwszej okazji..
Nie wiemy..można oczywiście fantazjować, ale nie nakręcajmy się wzajemnie, bo wiadomo że kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą.
|