DAVE napisał(a):

Wisła w potrzebie to i starszyzna, się z barłogów zwlekła...
|
A już wszyscy myśleli, że takie roczniki to już nie żyją...
A skoro już się zalogowałem to żeby nie dawać adminom powodu do bana za pisanie nie godne tematu trochę się poznęcam nad klawiaturą....
kreseq napisał(a):

Taka mała prośba do Was od Legionisty - nie srajcie we własne gniazdo do czasu jakichkolwiek wyroków. Pewne kurtyzany pasiaste tylko na takie wpisy czekają.
Osobiście obawiam się, że ten cały cyrk uderzy w cały nasz kibicowski klimat. Wykoszą kogo mogą bo im pewne dywagacje pykną.
Jest syf, ale nie dodawajcie gówna do tego syfu.
Ziemie obok stadionu powinny dla Was być w tej chwili priorytetem. Sąd może wycenić co chce i jak chce.
Kolejne dni w ciszy będą jedynie paliwem dla polityków, którzy chcą ugrać cokolwiek w wielkim mieście jakim jest Kraków.
Nie ma win win jest lose lose - Sharksi zostaną zaorani, a reszta braci kibicowskiej dostanie odłamkami.
|
Opcja legijna ostatnio na Wiśle najpopularniejsza ale i post wydał mi się znakomity do kilku refleksji...
O tym, że Kraków jest kibicowsko "specyficzny" mówiło się od dawna tylko tak naprawdę w poprzednich latach niewiele to znaczyło... Ot, taki greps żeby nie tłumaczyć zbyt wiele.
Okazało się jednak, że "specyfika" polega absolutnym braku zasad a hasło WIERNOŚĆ można zamienić na pazerność czy chciwość.
Nie dziw się, że wśród piknikowej dotąd części trybun pojawia się nowe:
WŚCIEKŁOŚĆ
Wściekłość bo to co nazywasz "naszym kibicowskim klimatem" nie istnieje od dawna. Jest wspomnieniem, które w sobie nosisz od czasów Żylety niczym ja pielęgnowane wspomnienia z czasów X. (Bynajmniej nie dlatego, że tam spędziłem kilkanaście lat ciesząc się, złoszcząc , załamując i po prostu żyjąc tym klubem...)
To co nazywasz "naszym kibicowskim klimatem" być może zabiło 113 lat historii i tradycji klubu któremu śpiewano: "bo moja jedyna miłość to WISEŁKA....."
To co nazywasz "naszym kibicowskim klimatem" to brak solidarności kibicowskiej, zabójstwa, prochy, gangsterka.
To co nazywasz "naszym kibicowskim klimatem" to niszczenie braci po szalu z tej samej ulicy, osiedla, szkoły, niszczenie grafficiarzy, ultrasów, kolegów, ziomków.
To to co nazywasz "naszym kibicowskim klimatem" nie jest już kibicowskim klimatem od dawna a od czasu zmiany zgód z TKWM na WRWE jest patologią.
Dlatego to jest najlepszy czas na rozliczenia. Teraz. W świetle kamer, fleszy i mikrofonów. Właśnie teraz jest czas na pozbycie się szmat WSH z płotów, szczurów WSH z klubu i sztywniaków WSH z trybun.
Czas pokaże ile z nich ma tak twarde przekonania....bo coś mi doświadczenie podpowiada, że ci co najgłośniej o pruciu się krzyczeli zaczną śpiewać niczym poznańskie słowiki....
Piszę o kibicowaniu w temacie o TS bo to już jest nierozerwalnie złączone. Sam popełniam błąd logiczny pisząc "jest"....a przecież być nie musi. Daliśmy się wpuścić w pułapkę, że kibice najlepiej wiedzą, kibice najlepiej poprowadzą, kibice najlepiej dopilnują.
WŚCIEKŁOŚĆ
Bo Ci co zapewniali o WIERNOŚCI złamali wszystkie jej zasady tak na trybunach jak i w klubie wykorzystując go jedynie do zbicia kasy, hajsu, szmalu, mamony. Wykorzystując nasze emocje i przywiązanie do 5 liter: W.I.S.Ł.A
Cupiał dał nam mnóstwo uniesień, chwil o jakich nam się wcześniej nie śniło. Dał nam niespełnione marzenie o Lidze Mistrzów ale nie dał nam klubu-przedsiębiorstwa-firmy-biznesu.
W czasach największych sukcesów dokuczało mi to bardziej niż przegrana z Valarengą.
Gdyby był know how i zaplecze to nawet płacze i tupanie nogami przez Monikę Cupiał -Zgryzek nie wpuściłoby tu Meresińskiego ani Gangu 3 idiotów.
Daliśmy się oszukać zapewnieniom, że Cała Wisła zawsze razem (czas pożegnać się z Bednarzem) i mimo, że rozum podpowiadał, że jego diagnoza jest słuszna daliśmy się zwieźć właśnie kibicowskiemu klimatowi. Uwierzyliśmy, że to w co chcieliśmy wierzyć, że nas łączy. Nie - nie łączyło.
Bednarz stracił nerwy i rozpoczął walkę ze wszystkimi popełniając błąd, który najdrożej kosztował nie jego a Wisłę...NAS
WŚCIEKŁOŚĆ
Zawiedzione zostało zaufanie. W kibiców, w klub, w autorytety, intencje. Trzeba patrzeć na ręce zarządowi, Leśnodorskiemu (nie przestaję się śmiać....zawsze powtarzałem, że wprawdzie charakterologicznie to nie moja bajka ale przydałby się nam taki Koralik), Socios, inwestorom , kupcom, sponsorom....
Do tego wszystkiego potrzebni są kibice, ale nade wszystko potrzebni są do kibicowania, które jest czymś co trudno wytłumaczyć komuś nie będącemu w pociągu, autobusie, innym stadionie, 200, 300, 500 km od domu z ludźm z takimi samymi barwami ....tylko one zostały zdeptane...
Na Wiśle było miejsce dla wszystkich i wszyscy byli potrzebni...już nie są...i to rodzi
WŚCIEKŁOŚĆ
W TS Nie ma miejsca dla wszystkich a TS nie powinien zarządzać sekcją bo stracił moralne prawo.
Może jeszcze nie umieramy ale powinniśmy pamiętać, że nie jesteśmy jednak nieśmiertelni.....
Lech zdech Amica....ku przestrodze