|
Chichot losu... Znienawidzony kiedyś przeze mnie Leśnodorski ratuje Wisłę do spółki z równie "uwielbianym" Stanowskim. Jadczak okazuje się nie szują, kretynem i karierowiczem tylko jedynym dziennikarzem, który dokopał się do całego tego gówna. Mam tylko nadzieję, że jeśli uda się to uratować, nie zapomnimy o rolach Piggi, Dukata, Gołdy i całego tego s....iałego towarzystwa z WSH i innych złodziejsko mafijnych organizacji.
|