Ja bym się Błaszczykowskim nie podpalał. Facet jest wolnym zawodnikiem, szuka klubu i potrzebuje być w formie. Przygotowania na starych śmieciach w towarzystwie, które zna i lubi jest dosyć logiczne. Do gry w naszych barwach jest pewnie jeszcze daleka droga. No chyba że to on obejmuje akcje Wisły
