Kort był częściowo spłacony w pewnym momencie, więc jest bardzo prawdopodobne, że się dogadał na niewypłacanie zaległości + może jakąś dodatkową kasę?
Wszak, skoro składał wezwanie miesiąc - dwa wcześniej tych zaległości mogło nie być aż tyle. Z drugiej strony patrząc na to ile Arsenić w Wiśle zarabiał (270 tyś złotych zaległości za te bodajże 5 miesięcy) to takie 100 tyś złotych drogą nie chodzi, a wezwać do zapłaty Kort pewnie i tak mógłby bardzo niedługo (albo już wezwał tylko potrzebował decyzji na wczoraj, bo oferta mogła przepaść).
Ewidentnie to Dawidowi zależało na czasie, bo miał ofertę z Grecji na stole, więc na pewno coś z tego rozstania uszczknęliśmy. Pytanie tylko ile.
Generalnie smutno, że najlepsza piłkarsko drużyna jaką mieliśmy od wielu sezonów (która spokojnie walczyłaby o puchary lub mistrza, gdyby jej płacono na czas) rozpada się na naszych oczach za przysłowiowe frytki.
Bo spadku do IV ligi po tym poruszeniu w mediach osobiście nawet nie dopuszczam jako możliwości.
Wracając do tematu Arsenica. Ładnie się zachowywał, że nie wzywał do spłaty wcześniej, ale była realna możliwość spłacenia go z
parodniowym opóźnieniem w stosunku do terminu wezwania. Piłkarz na to nie przystał. Jego prawo. Wszak gdzie indziej zgarnie kasę za podpis. Rozumiem go, ale podobnie jak Dario nie zamierzam go za to chwalić (chyba pierwszy raz się na jakiś temat zgadzamy

)