stary dziad napisał(a):

Kolego , przestań żyć w świecie wirtualnym . Pani sarapata jest osobą pełnoletnią , podobno z wyższym wykształceniem prawniczym, zapewne zdrową psychicznie i doskonale sobie zdawała sprawę jakie konsekwencje może ponieść za swoje decyzje pełniąc funkcję PREZESA ZARZĄDU . Jeśli wdała się w jakiś układ to z pełną świadomością i na własną odpowiedzialność . Zawsze mogła podać się do dymisji .
Skoro tego nie zrobiła to jest odpowiedzialna za to co się stało.
|
Rozumiem Twój tok myślenia i kolejny raz podkreślam, że nie jestem zaciekłym obrońcą tej Pani, ale nie uważasz, że mogła być taka sytuacja, że podanie się do dymisji mogłoby skutkować realizacją gróźb, które ktoś tam mógł wystosowyać wobec Sarapaty? Oczywiście, nie mam żadnych dowodów, że takie groźby były, ale myślę że w takim środowisku jest to bardzo prawdopodobne jak nie pewne. Czyli znowu dochodzimy do tego, że z taką sprawą zgłasza się do służb tylko po raz kolejny muszę zadać pytanie, wierzy ktoś że jest bezpieczny zgłaszając taką sprawę? Myślę, że jak ktoś się wplątuje w taką sytuację to niestety bardziej wierzy w groźby niż w skuteczność służb. Moje przemyślenia są teoretyczne, bo jest też taka możliwość, że Sarapata robiła to wszystko z premedytacją i niepotrzebnie się troszkę nad nią użalam, ale chciałem tylko pokazać, że wyjście z takiej sytuacji nie jest takie proste, żeby się zawinąć albo po prostu wszystko przekazać do policji itp. To wszystko jednak nie zmienia jednego faktu który jest karygodny, a więc po co się tam wgl pchała znając ludzi wokół klubu.