|
Przypominacie sobie wywiady Dukata że Wisła nie jest na sprzedaż z 2017 roku. Tak bronili zawarcie tego koryta że prawie się tam uwiązali byle tyle zostać przy nim. I każdy potencjalny inwestor dostawał odrazu kosza i wracał przecież to można było rozwiązać już jakiś czas temu. Było wiadomo od początku od kiedy Ts przejął spółkę akcyjną. Ze to może jedynie wypalic jak będzie pełna przejrzystość, tak naprawdę skromne życie być może w okolicach środka tabeli bo tam nie było bogatego wujka, który w razie deficytu dopłaci. Tam trzeba było budżet bilansowac a nie porywać się na puchary zatrudniać trzech trenerów na raz. I jeszcze sobie wypłacać kolosalne sumy. Żeby coś takiego się bilansowac to muszą być wielki wpływy z biletów a ile razy był pełny stadion od czasu wejścia Ts. Bogaci sponsorzy którzy będą płacic duże kwoty za reklamy i perspekttwiczni zawodnicy na których można zarabiać po kilka baniek rocznie. A tutaj nie było tak napelrawde niczego. Więc już samym działaniem na szkodę spółki było trzymanie jej za ręce i nogi nie dopuszczając nikogo innego. Jak chcieli żeby wisła była wielka to musieli szukać inwestora który by dospypywal w razie problemów a nie żył dużo ponad stan.
|